sobota, maja 03, 2003

Tak jak sor robi jest:
  • mało ambitnie
  • zależne od przeglądarki
  • o jedno kliknięcie dłuższe w IE niż moim sposobem
Dałem link.
Jeszcze niech sor jakoś zrobi żeby przynajmniej nazwa pliku się wyświetlała. Albo najlepiej tak: dać pole edit, do którego - po kliknięciu obrazka - wpisze się pełny tag <img>, gotowy do skopiowania i wstawienia w wiadomości.
Teraz już działa. Przypuszczam, że wtedy jeszcze sor uploadował coś i było zablokowane.
Link mogę wstawić (za chwilkę)
Tylko niech sor te obrazki poprawi! Bo się nie wyświetlają. A jak się chce otworzyć obrazek to wyrzuca błąd z wp.pl:
403 - Dostęp zabroniony
Ta strona została administracyjnie zablokowana
lub konfiguracja serwera wyklucza Twój dostęp do niej.
Hehe. Jak się ponarzeka to od razu zaczęło działać! ^_^
Archiwum już jest odnowione.
Jest ten baner Fizyka z greckimi leterkami. Chciałem właśnie wymusić ponowne wygenerowanie archiwum (no bo te kolorki nowe żeby teżtam były itp) ale wywala błąd skryptu generującego... Spróbuję potem jeszcze raz.
Chyba się nie da zrobić takich wcięć akapitu, Abnuk. Nie mam już pomysłów i na razie zarzucam poszukiwania. Jeśli jednak znajdziesz sposób, to napisz!
Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły na wygląd bloga?

piątek, maja 02, 2003

Poloniści! Pomóżcie!!
Siostra potrzebuje ładnego cytatu do powieszenia na małej sali na maturach. Jakieś pomysły?
Ja pamiętam, że sam robiłem takie dłuuuuuuugie hasło, które w końcu nie było powieszone, ale nie mogę go znaleźć w domu....
Czekam na pomysły.
Wszystko płynie - zerknij na zegarek odpada
to leeeeeeeeecęęęęęęęęęęęeee:)
no takie brzęczenie - klubowe, jak się wyraził abnuk:)
tak, ale tam się płaci - niewielkie pieniążki, ale nie chciałem nawet próbować, bo płacisz w momencie zakładania bloga, a cholera wie, co jest potem. I u mnie tak tragicznie wolno nie chodzi, a blogi z blog.pl - porównywalnie.
już chyba muszę lecieć - na orbitę...
ale widzisz, wymagania blogowiczów są wysokie: taki abnuk np. chciałby Gotan Project, a to zajmie z 200 MB. Czyli total space musi być... circa 20 GB. Do zrobienia, ale kiedy?
pomyślcie lepiej o jakimś serwerze ftp, cobyśmy mogli tam wrzucać rozmaite śmieci. Pewnie by się przydało...
Tym razem nie wychodzi chyba dlatego, że adres jest zły.
witam! coś Ci znowu obrazek nie wchodzi...
Zmieniłem kolorek i zmieniłem nicka - z małej literki wyglądają ładniej, ale pisać Maciek z małej to nie dla mnie. Więc jest tak jak widać - machekku.
pomyślem:)
I byłbym abnuku zapomniał: Gotan Project trochę mam w mp3; podobnie jak Hotel Costes (to jedna banda, jak sądzę). To jest, owszem pa pasledniej mod'e, ale poza tym słucha się, zwłaszcza ciepłymi weczorami, całkiem przyzwoicie. Ach, mieć jakieś porządne ftp...:)
jeszcze jedno przed snem: nuand, co z komiksem? Rozrasta się, a może kiełkuje chociaż z tego pączka co? Nasze pomysły pewnie były do bani, ale coś chyba z nich złożysz... działaj! Rzuć może jakiś wątek - pociągniem!:)
Lepsza była manifestacja, która chciała Leszka Millera wysłać na Marsa, bo to czerwona planeta. Mieli nawet przygotowany w woreczkach zielony kisiel: plazmę, która te przenosiny miała ułatwić. Bawi mnie to, bo pamiętam Millera jako komunistycznego aparatczyka.
już trafiłem, jeśli zdążyłes zauważyć:)
ha! mam już najlepszy:)
Wodzu, Le Guinka zaczęła mnie już irytować od Tehanu, więc chyba nie zerknę do tej nowości. Może na emeryturze?
Z kolorkami pomysł fajny... Niech będzie tak: wy zmieniacie kolory, a ja pozostaję przy starym... co Wy na to?:))
albo coś pokombinujemy
Do sora: http://www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.glowna?str=fis260794&skad=TUMP3LOmzY

Cos ciekawego, czy dopalajace sie resztki dawnych pomyslow?
[Template Update]
Zgodnie z sugestiami Abnuka:
  • Nowy link "napisz" (otwiera stronę, na której się pisze ) na górze
  • Nazwa autora nie jest już linkiem na maila.
Pozostało jeszcze wcięcie akapitu, ale chwilkę to jeszcze potrwa.

Czekam na dalsze sugestie!
Wodzu wykończon po egzaminach...jeszcze tylko jeden i z głowy...

Swoją drogą, czytam sobie właśnie recenzje "Osiem cztery" Mirosława Nahacza i widzę, że tworzy się w Polsce nowa moda promowania osiemnasto- (Nahacz) i dziewiętnasto- (Masłowska) letnich debiutantów. Talentu tym ludziom nie odmawiam, ale gdyby taką prozę złapał, dajmy na to, Gombrowicz, padłby chyba ze śmiechu - toż to jest piękne pisanie o niczym. Coś jak: "Motylki wtapiają się w bezmiar błękitnej materii nieba, kwiatki barwią pulsującą rzeczywistość łąki zapachem wiosennego zakwitania, a ogólnie to jest jakoś tak smutno i dziwnie..." bla, bla, bla...No bez jaj - żeby to już nawet fabuły nie chciało się autorom wymyślać ??
dobrze im dałeś, żydłakom jednym ;))
a wodz'y'rey co? egzamin polał czy jak?

czwartek, maja 01, 2003

Abnuk! Abnuk!
Idź na całość! Wklej swoją literaturę!
BTW: Czy skasowałeś Yahoo? Bo mi mail wrócił.
Nie chcę być monotematyczny, ale ksiądz Benedykt Chmielowski urzeka mnie swoją zaściankowością. Czyż jednak my jesteśmy inni? Oto przykład:

Co czynić, aby jaje latało po powietrzu?

Weź jaje świeże w Maju, przcbij igłą lub szydełkiem w obóch końcach, wydmij z niego wszystko, dopiero do próżnego nalej prawdziwej samej rosy, przed Wschodem słońca zbieranej, i to w Maju, bo innych czasów nie jest tak czysta i sprawiedliwa rosa, i to nie po deszczu. Nalawszy pełną skorupkę jaja, woskiem ciepłym dobrze zatkaj obie w końcach jaja dziury, wystaw te jaje na gorące słońce, tedy go gorącem swoim do góry pociągnie na powietrze. Ale to w tych krajach się praktykuje, gdzie słońce bardzo operuje; w tych krajach Polskich ja tego próbowałem bez skutku.

sorki, ale to yahoo jakieś nie dla mnie... abnuk, pomyśl o czymś ciekawszym.. jak sądzicie? Jka będzie trzeba, to się nawrócę, ale wolę chyba ten bałagan... sam nie wiem

wtorek, kwietnia 29, 2003

Ja napisałem "Bema pamięci żałosny rapsod" ;-)
Człowiek wymyśla rozmaite usprawnienia, nie wiedząc nawet, jak twórcze to może mieć skutki uboczne. Przepisywałem dziś w szkole pytania maturalne na komputerze, który miał włączoną funkcję autokorekty. Czy wiecie, jakie genialne dzieła jeszcze nie zostały napisane, ale już mają swoje tytuły? Nie wiecie, więc posłuchajcie: czy nie porusza Waszej, panowie, wyobraźni tytuł Ciepienia młodego Wertepa? A taka na przykład Pieśń o Roladzie? Ech, napisać takie arcydzieło...
Nie denerwujcie mnie...
I, zmieniając już temat, aż się dziwię, że nikt Wodza nie zapytał jeszcze o SARS. Są jakieś objawy paniki w Kanadzie? Widuje się ludzi w maseczkach?
oj, chyba Was trochę przybiłem tym Chmielowskim. Zamilkliście wobec geniuszu naszego przodka - Sarmaty? :)

poniedziałek, kwietnia 28, 2003

I już na dziś ostatni fragmencik tegoż; jakże aktualny:

CO W POLSZCZE jest ZŁEGO?

Złe są Rządy i złe drogi w Polszcze, złe i mosty.
Złych ludzi jest bez liczby, że nie mają chłosty.

I jeszcze kawałek tegoż Chmielowskiego: o Polakach i łacinie właśnie:

Z racji ósmej tej Polacy Łaciny i innych Cudzoziemskich zażywają terminów, że są geniuszu i gustu Ateńczyków, którzy zawsze co lubili słyszeć i mieć nowego, i chwytać się jak Chameleon co raz różnych Kolorów, o co ich z Eremu Ś. Pawła wielki tak censuruje Moralista: Żupan odmienny, w tyle płócienny, przód atlasowy; Mody przedziwne co raz przeciwne w Dworskim ubierze, już niby z Grecka, już też z Turecka w szerokiej mierze &c.

Dla ostatniej tej podobno racji Łaciny usum i innych języków mają Lechowie, iż żaden Naród tak gładko nie mówi, jak oni każdym, osobliwie Łacińskim językiem; nie mówią bowiem z Włochami: Redzina, ale Regina, ani tridzinta, quadradzinta, ale triginta, quadraginta; nie mówią Coniasco, ale cognosco, Dzienua miasto Genua. Nie psują Łaciny jak Niemcy i Francuzi, którzy Miasto JESUS Christus mówią JEDZUS Krystus, miasto Michael — Mikael, miasto charus — karus, miasto bibere — vivere, za Claustrum wymawiają Clostrum. Polak zaś tak gładko mówi po Łacinie, jak by się w owym urodził i wypielęgnował gnieździe, genus unde Latinum. Na ostatek Polski Naród jest to Gens culta, polita, wszelkich mądrości jak capax, tak plena, zaczym słusznie w Łacińskim języku gust ma i pokłada, bo według Mureta, Lingua Latina non Romanorum propria est, sed sapientum; toć jej zażywać ani levitas jest, ani vilitas w Polszcze.

Nuand, co do artystów masz rację, a że wszystko - jak powszechnie wiadomo - wymyślili już starożytni, jest takie łacińskie przysłowie fames artium magistra (dosłownie "głód nauczycielem sztuk"). Po całej tej kolomyi z maturami stawiam się u Ciebie po kasetkę.

Kierunek: barok. Taki późny, mocno już wynaturzony, sarmacko-dekadencki, jeżeli desygnat tej hybrydy pojęciowej w ogóle istnieje. Nie zrażajcie się łaciną, można zrozumieć i bez niej (zresztą, każdy Sarmata w kodzie genetycznym powinien odziedziczyć po przodkach jakiś sensum latinum). Są to fragmenty Nowej Jerozolimy księdza Benedykta Chmielowskiego:

TEOLOG w BOSKICH RZECZACH IDIOTA,
THALES w Niebo wlepiony, w dół OBALONY,

Albo

GŁĘBOKOŚĆ MIERZONA NIE ZMIERZONA,

OKO W SŁOŃCU UTOPIONE, OŚLEPIONE.

SCYENCYA KRÓTKA i PROSTA o BOGU

O nim dyszkurująca, nie pojmująca.

Najpierwsza, Najświętsza Corde & ore tractanda przychodzi mi Materya o BOGU, STWÓRCY Visibilium & Invisibilium; który jest ENS ENTIUM. Tego nie rozumem pojmować, nie dyskursem określać mnie należy, ale in abyssum mei nihili rzucić się, serce ogniem miłości spalić, Jemu in holocaustum: o Nim nigdy inaczej nie trzymać, tylko jak sentit Sancta Romana Catholica & Apostolica Ecclesia. Nie wchodzę Ja tedy w Teologiczne trudności, bo bym Czytelnikowi nie każdemu w tej Sciencyi biegłemu wstręt uczynił zaraz in ipsa fronte do czytania dalszego hujus mei Operis; albo mniej mu przyniósł Owocu z moich foliałów. Nie przelewam, mówię, tego Morza to jest BOGA w Dobroci, Mądrości, Wszechmocności, Sprawiedliwości niewyczerpanego w mały dołek z Aniołem od Augustyna widzianym teste Cantipratano, raczej mię w ten EURYP nie pojęty rzucam z Aristotelesem mówiąc: Quia te non capio, tu me capias teste Bessaeo. Dosyć na ukontentowanie Twojej tu kuryozyi Czytelniku powiedzieć, co BÓG sam Mojżeszowi o sobie effari raczył Exodi cap. 3. Ego sum qui sum. Te własne Imię moje: wiecznie być, nigdy się nie poczynając, nigdy nie kończąc, niczego i nikogo do konserwacyi Mojej Istoty, nie potrzebując.





O miłości, przyjaźni i dwudziestym pierwszym wieku ;-)

(hm, "Ulica Krokodyli"? Jakoś znajomo to brzmi....Nuand, to wg. Schulza?)

niedziela, kwietnia 27, 2003

a jak na imprezie było "sympatycznie", to chyba jednak jakoś nudnawo... (tylko nie chcemy nikogo urazić, więc używamy takiego neutralnego słówka)
O ile wiem (Abnuk mi to kiedyś objaśniał), w naszej sieci, do której należy także Janusz W, założenie dostępnego serwera nie jest takie łatwe. Za dużo zbyt skomplikowanych pertraktacji z adminem. Serwer szkolny powstanie na pewno, ale kiedy - to wie chyba tylko Zygmunt Krasiński, czerpiący wiedzę z Najwyższego Źródła.
Maciek, zmieniłem odświeżanie na 300 sekund, bo przeszkadza w czytaniu postów po dłuższej nieobecności.
Co do grup dyskusyjnych: jest taka grupa (z pamięci mówię, bo tu jej nie mam)
alt.how.to.have.a.newsgroup.created
ale nigdy nie przeczytałem dokładnie co tam jest, więc nie wiem, czy jest to w jakikolwiek sposób pomocne dla nas.

Moja propozycja: Niech użytkownik Janusz W zrobi teraz coś dobrego dla ogółu i nie wyłącza komputera na noc, a dodatkowo założy serwer news. Albo na serwerze szkolnym! Tak, to jest dobry pomysł!
Możnaby zrobić tak: porobić jakieś grupy dla uczniów, a gdzieś przy okazji jeszcze jakieś grupki krasiniak.alt.super.tajne.na.haslo. Hehe.
A kto wybiera się na koncert Metallica, który ma się odbyć 10-lipca w hali Skydome? ;-)
[Template Update]
Zrobiłem automatyczne odświeżanie strony co 120 sekund. Na razie jest to takie zwykłe <meta>, ale mam ambicję dorobić cookie, które by pamiętało co ile ktoś chce mieć odświeżanie.
A teraz powinienem zapaść się pod ziemię za tą całą historię z [Publish].........
Chyba naprawdę głupieję na tych studiach...
Moją cichą propozycją byłoby stwierdzenie, że "impreza była sympatyczna" znaczy mniej więcej tyle co "na imprezie panowała atmosfera wzajemnej sympatii". Wydaje mi się też, że epitet ten odnosi się raczej do małych, kameralnych imprezek - podkreśla ich sielski (mało "wybuchowy") charakter, jednocześnie zaznaczając, że wszyscy dobrze się bawili.

Oczywiście, sugestia ta jest natury czysto akademickiej. Mogę się mylić. ;-)
Hmm....
No to mnie teraz zaskoczyliście. Ja przespałem całe osiem godzin (podobno tyle się powinno spać na dobę) a tu nic nowego nie ma...
No ale cóż, nie załamujmy się, może jeszcze ktoś napisze ^_^

Spać mi się chce............
Ach...
Nie ma jak "mała" rozgrywka w Heroes'ów przez sieć przed snem!
Dobranoc!!
(można się domyśleć, że jutro z rana nie będę pisał ^_^)
Cześć, kopę lat ;-)
Wiesz, tu nie ma za bardzo o czym dyskutować: popyt, jak to ładnie ująłeś, jest zagregowany, stopy procentowe jak były, tak i są procentowe (z definicji), a bezrobocie - jak zawsze przymusowe...

sobota, kwietnia 26, 2003

Maciek ma rację, trzeba czasem ten przycisk wdusić (synonim "przycisnąć " w niektórych częściach Polski)